Blog

kategorie: wszystkie posty
Blog - zdjęcie header

8 ślubnych zasad które możesz złamać!

23 April 2016
Jest rok 2016, a ślub Twojej mamy przeszedł oficjalnie do przeszłości. Podtrzymywane tradycji i ogólnoprzyjętych rytuałów jest możliwe, lecz tylko wtedy gdy tego chcesz. Zamykanie oczu i rzucanie kwiatów w tłum w nadziei, że Twoja niezamężna przyjaciółka go złapie? Procesja przejścia z domu do kościoła, w tłumie i sypanych pod nogi kwiatach? Płatki róż rozrzucone na łóżku, na których można się poślizgnąć w jedwabnej bieliźnie? 
wedding-rules-to-break-holding

Photographed by Arthur Elgort, Vogue, June 2009

W swej istocie, ślub jest świętem prawdziwej miłości. Wszystko co tego nie umniejsza, nie umniejsza również całej ceremonii. Dodatkowo, jedno z przysłów mówi, że zasady są po to… żeby je łamać! Porzuć zatem wszelkie obawy i zostań tą Panną Młodą, która mówi: “Zrobiłam to po swojemu, tak jak chciałam!”. Oto 8 wskazówek, które mogą być przydatne!
Powiedz “nie” dla:
Pierścionki
Historycznie rzecz biorąc, świat musiał wiedzieć, że ona jest żoną wielkiego i silnego męża, który utrzymuje ją i całą rodzinę, a ona, pozostając w domu, z wdzięcznością szorowała wełnianą bieliznę jego i szóstki dzieci w umywalce. Te czasy są już dano za nami, dlaczego więc korzystając ze współczesnych udogodnień, nie zastąpić pierścionków na przykład takimi samymi tatuażami? Właściwie dlaczego muszą być takie same? Ważna jest psychiczna więź i wszystko, co Was łączy, nie biżuteria…
Dziewczyny, dziewczyny, dziewczyny…
Zwykle to Panna Młoda rządzi i to dosłownie. Pod jej dyktando przechodzą też przyjaciółki, które stając się druhnami, przestają mieć cokolwiek do powiedzenia. Chcąc zrozumieć w jakiej są sytuacji, wyobraź, że kiedyś jedna z nich też będzie wychodzić za mąż i prawdopodobnie to Ty zostaniesz postawiona w podobnej sytuacji. Nie traktuj druhen jak niewolnic, one tez mają prawo do dobrej zabawy z okazji Twojego wesela!
Wynajęcie profesjonalnego fotografa
To z pewnością miało sens w dawnych czasach, sprzed ery Facebooka i Instagrama, teraz cały świat nie rozstaje się ze smartfonami. Biorąc pod uwagę prawdziwy album, oprawiony w skórę, może się wydawać, że to jedyny dowód na to, że cała sprawa miała miejsce. Przecież tak być nie musi! Wirtualne albumy są teraz na porządku dziennym, a goście dostaną pamiątkę ze ślubu o wiele szybciej. Jeśli social media to nie Twoja dziedzina, zawsze możesz poprosić kilku gości o zabranie klasycznych aparatów i robienie zdjęć z różnych perspektyw. Będzie zabawniej, a pamiątka z pewnością stanie się bardziej wartościowa. 
Pierwsza odsłona
Robić wszystko, by Pan Młody nie zobaczył Cię w sukni przed ceremonią? Szczerze mówiąc on patrzy na Ciebie od czasu, kiedy się poznaliście, spędzacie razem całe dnie, więc czy jest to naprawdę konieczne? Na 5 minut przed pójściem do ołtarza możecie się mocno przytulić i dzięki temu nie zapomnieć, dlaczego to Wy jesteście dzisiaj najważniejsi!
Coś starego, coś nowego
Czy to nie jest dodatkowy obowiązek? Jak właściwie ma on sens? Dlaczego musisz dodawać kolejną pozycję, na swojej długiej liście przygotowań? A skoro już jesteśmy w tym temacie, to czy możemy porozmawiać o podwiązkach? Seksownych, ale blokujących przepływ krwi do górnej części uda? Wszystko po to by przypadkowym podnoszeniu się sukni wszyscy patrzyli właśnie na nie? Załóżmy, że możemy z tego zrezygnować.
Do ołtarza z tatą
Bezpiecznie ukryta w kąciku jego ramienia, jak maleńki baranek? Czy to naprawdę konieczne? Dlaczego by nie iść do ołtarza samemu, albo z partnerem? Albo jeszcze lepiej nie iść do ołtarza w ogóle? Możecie spotkać się z gośćmi pod kościołem, przywitać, a następnie wspólnie udać się na ceremonię do kościoła.
Pierwszy taniec
Słyszycie pierwsze raz pytanie w stylu “Czy to nie jest bardzo dziwne?”. Kręcenie się wokół walca, niczym w wiedeńskiej sali balowej z 1932 roku? Krąg przyjaciół i rodziny stojący w koło i obserwujący każdy ruch? Nie wspominając o kosztach lekcji i o dodatkowym zadaniu na ślubnej liście. Podziękujemy.
Karmienie się nawzajem ciastem
To niezręczne i chaotyczne zadanie, kiedy wasza dwójka kroi razem ciasto uśmiechając się do kamery? Po co? Nie wspominając o tym, że karmienie się ciastem przed publicznością jest obrzydliwe.
via. Vogue